W krainie, gdzie góry chowały w swych wnętrzach skarby, a łęgi szumiały tajemnicami, mieszkał sobie Troll o imieniu Tymek. Pewnego poranka, kiedy pierwsze promienie słońca zaczęły delikatnie dotykać koron drzew, Tymek poczuł niezwykłe mrowienie w palcach. To był dla niego znak, że nadchodzi dzień pełen przygody.
— Co dziś przyniesie los? — zastanawiał się na głos, wychodząc z jaskini.
Akurat wtedy obok przechodziła mała koza o imieniu Kasia. Była zwinna jak wiewiórka i mądralińska nie gorzej niż sowa.
— Cześć Tymku! Gdzie dziś podążają Twe kroki? — zapytała z ciekawością, żując kęs zielonej trawy.
— Nie wiem jeszcze, Kasiu. Chciałbym przeżyć coś wyjątkowego. Masz jakiś pomysł?
— Słyszałam o tajemniczym pociągu, który tylko raz do roku przejeżdża przez nasze tereny. Może tam znajdziemy przygodę — zasugerowała koza, podskakując z entuzjazmu.
Tymek, mimo swojego trolejego gabarytu, poczuł w sercu iskrę przygody. Bez zbędnych słów, połączyli swoje siły i ruszyli na poszukiwania tajemniczego pociągu.
Nie minęło dużo czasu, gdy nagle przed nimi, niczym wyłoniony z mgły, pojawił się gigantyczny, kolorowy pociąg. Był jak z innego świata – każdy wagon mienił się innymi barwami i wzorami, przypominając krople porannej rosy na tęczowych płatkach kwiatów.
— Wow, widziałaś to Kasiu? Szybko, wskakujmy na pokład! — zawołał Tymek, pomagając kozie wskoczyć do jednego z otwartych wagonów.
Gdy już byli w środku, pociąg zaczął poruszać się z niewyobrażalną szybkością, przemierzając lasy, góry, a nawet chmurki na niebie. W tym pociągu mieszkała magia, od której Trójka i Koza otwierali szeroko oczy ze zdumienia.
W końcu pociąg zatrzymał się w nieznanym miejscu. Była to stacja, jakich mało, bo zrobiona z marzeń i kolorowego szkła, które łagodnie lśniło w słońcu. Tutaj naszych bohaterów powitała zgraja myszy, które nosiły miniaturowe czapki konduktorskie.
— Witajcie na pokładzie Pociągu Cudów! — piszczeła największa z myszy. — Tu każdy znajdzie to, czego szuka. Co Was sprowadza do naszego skromnego pociągu?
— Szukamy przygody, drodzy myszy konduktorzy. Chcemy przeżyć coś, czego nigdy nie zapomnimy — odpowiedział Tymek z entuzjazmem.
Myszy udały się naradę, a po chwili jedna z nich wróciła z pewnym pomysłem.
— Przygoda? To znakomicie! Mamy dla Was właśnie coś takiego. W naszym pociągu zgubił się bilet Magika, który może przenieść osobę do świata wyobraźni. Waszym zadaniem będzie go znaleźć. Ale uwaga, to nie będzie łatwe. Bilet lubi się dobrze ukrywać i każdego razkogo, kto go znalazł, przenosi do innego wymiaru. Musicie być czujni i pomóc nam go odnaleźć, zanim ktoś zły go użyje do złych celów — ostrzegła mysz konduktor.
Tymek i Kasia spojrzeli na siebie z determinacją i zgodnie skinęli głowami. Rozpoczęli poszukiwania po pociągu, zaglądając pod fotele, do koszyków na śmieci, a nawet na dach wagona, gdzie wiatr rozwiewał futrzane sierści. Upłynęło wiele czasu, zanim wreszcie Kasia dostrzegła migocący kawałek papieru pod jednym z foteli.
— Tymku! Patrz, co tam się świeci! To musi być nasz bilet Magika! — zawołała koza, podnosząc kawałek papieru zwinięty w kokardkę.
Tymek pobiegł do niej i wziął w łapy kawałek papieru.
— To on! To nasz cel! Teraz możemy przenieść się do świata wyobraźni — powiedział z radością Troll.
Myszy konduktory z radością pokiwały ogonami i poprowadziły bohaterów do magicznej sali, gdzie bilet miał zostać użyty. Przed nimi pojawiło się olbrzymie drzwi z mglistą aureolą otaczającą ramę.
— Czas na pożegnanie, drodzy przyjaciele. Udajcie się do tego, co Was czeka za tymi drzwiami — zachęciła największa z myszy.
Tymek i Kasia spojrzeli na siebie z pewnością, chwycili za rączki i razem przekroczyli próg. Natychmiast zostali oślepieni światłem i znaleźli się w zupełnie nowym miejscu.
Byli teraz w krainie snów i marzeń – świat o barwach niemożliwych do opisania, pełen magii i fantazji. Widzieli latające ryby, drzewa składające się z cukierków i chmurki zbudowane z waty cukrowej. To był świat, gdzie wszystko było możliwe.
— O rany, Tymku, patrz jakie cuda! — zawołała Kasia, podskakując z radości.
— Wspaniałe, Kasiu! To miejsce, gdzie marzenia stają się rzeczywistością. Ale pamiętajmy, że musimy użyć biletu z rozwagą i odpowiedzialnością — przypomniał Troll.
Po wielu przygodach, bohaterowie zdecydowali się wrócić do rzeczywistości, korzystając z biletu Magika. Myszy konduktory pomogły im powrócić do pociągu, gdzie pożegnali się z tym magicznym światem.
— Dziękujemy, myszy! To była niesamowita przygoda, której nigdy nie zapomnimy — powiedziała Kasia, objąwszy każdą z nich.
— Dziękujemy Wam, Trollu i Kasiu, za odwagę i determinację. Mam nadzieję, że wrócicie do nas kiedyś znowu — odpowiedziała największa z myszy konduktorów.
A gdy pociąg ruszył w dal, a krajobraz za oknem zaczął zatracować swoje barwy, Tymek i Kasia siedzieli obok siebie, uśmiechając się szeroko. To był dzień, który na zawsze pozostanie w ich sercach jako niezapomniana przygoda.